wtorek, 22 lutego 2011

Tarcza z Hjortspring


Tym razem rzut oka na okruch starożytności, choć to nie nasza epoka, a przynajmniej dotąd się nią nie zajmowaliśmy. W 1880 roku w okolicach miejscowości Hjortspring na duńskiej wyspie Als odnaleziono w bagnie szereg zabytków. Między innymi drewnianą, trzynastometrową łódź wiosłową, około stu drewnianych tarcz, oraz sporo broni. Znalezisko to datuje się na mniej więcej połowę IV w. p.n.e. i jest ono jednym z najbardziej reprezentatywnych dla epoki żelaza na północy Europy. Uważa się, że był to dar wotywny jaki mieszkańcy wyspy złożyli swoim bogom, kiedy udało im się odeprzeć najeźdźców- około stu wojowników pochodzących przypuszczalnie z zachodnich rejonów Morza Bałtyckiego. Ich broń i wyposażenie znalazły się w bagnie, gdyż starożytni Celtowie, a także Germanie nie mieli w zwyczaju zabierać oręża od poległych przeciwników. Wiązało się to prawdopodobnie z przeświadczeniem o posiadaniu przez broń pewnego rodzaju duszy, która obdarzona własną wolą mogła szkodzić zabójcy swojego właściciela.




Postanowiłem zrekonstruować jedną z tarcz z Hjortspring. Poza historią zainspirowała mnie ich konstrukcja. Wszystkie zbudowane były w całości z drewna, bez użycia gwoździ ani okuć metalowych. Nie znaleziono też przy nich śladów płótna ani nawet barwników, którymi mogły być pomalowane. Niektóre składają się z trzech, inne z dwóch, albo nawet z jednego tylko kawałka drewna. Wybrałem wariant pośredni - dwa kawałki. Do konstrukcji użyłem grubej brzozowej deski, oraz kawałka pnia z tego samego drewna. Po wypiłowaniu całości ukształtowałem oba elementy przy użyciu dłuta i młotka. Następnie przymocowałem umbo do "blatu" za pomocą kleju kostnego. I tu mój błąd - oryginalne tarcze z Hjortspring, jak się później okazało, klejone były żywicą. W przypadku imacza, zamiast instalowania go jako trzeciego elementu, zdecydowałem się na wariant łatwiejszy, czyli wycięcie go z deski podczas formowania otworu pod umbem. Drewniane umbo wyszło może nieco zbyt grube, jednak udało mi się zachować bliski oryginałowi kształt z charakterystyczną fałdą na grzbiecie. Tarcza jest profilowana od strony frontowej i płaska od wewnętrznej. W części centralnej ma grubość ok 2,5 cm, zaś przy rantach od 0,8 do 1,8 cm. Waży niespełna 2,5 kg, jest więc stosunkowo lekka. Jej wymiary odpowiadają znalezisku, przy czym chodzi o najmniejszy znaleziony w Hjortspring egzemplarz: 66/30 cm.
Przy okazji poszukiwań związanych z tarczami celtyckimi natrafiłem na bogato ilustrowaną stronę o Człowieku z Tollund, która choć dotyczy raczej germańskiej części Europy, to świetnie wprowadza w klimat epoki żelaza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz