
Od czasu do czasu zdarza mi się usiąść do filcowania i stworzyć komuś czapę na podstawie ikonografii lub znaleziska. Postanowilam zebrać dotychczasowe moje wyroby i zamieścić ich fotografie w jednym poście.
Pierwszą czapę, którą zaprezentuję wykonałam Piotrowi. Nie ukrywam, że inspiracją był między innymi posąg Świętowita ze Zbrucza.


Własne okrycie głowy wciąż poprawiam i modyfikuję. Do "rogów" pozostało mi dorobienie obręczy - pierścieni. Jeszcze tylko chusta doczepiona do kapelusza za pomocą szpili lub zapinki i tak mogłaby wyglądać paradna wersja kobiecego kapelusza połowieckiego. Zazwyczaj jednak noszę uproszczoną wersję - bez rogów i chusty.



Pozostając w klimatach stepowych poniżej prezentuję podstawową konstrukcję kapalina mongolskiego.


Turecka czapka - wykonałam konstrukcję filcową z barwionej czesanki, resztę uzupełnił już sam właciciel - Atakan.




Powrót do Mongolii i jeden z moich ulubionych futrzaków. Ponoć lubi zmieniać właścicieli.



Dla przypomnienia męski kapelusz połowiecki:


Na koniec mój ostatni wyrób. Czapa wzorowana na znalezisku z Pazyryk. Wkrótce powstanie nieco inna z tego samego okresu.


0 komentarze:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.