sobota, 22 października 2011

Łyk antyku II


Scytowie. Kultura fascynująca no i koczownicza. Wciąż w kręgu moich zainteresowań. Odważyłam się na próbę rekonstrukcji stroju i skromnego wyposażenia łucznika scytyjskiego. Piewrsze kroki nie są łatwe, tym bardziej, kiedy temat jest jeszcze niezbyt popularny wśród zacnego grona odtwórców. Od czegoś trzeba zacząć. W planach - kołczan, strzały, zimowe ciuszki na najbliższą wyprawę. Przyda się też trochę charakterystycznej biżuterii. Czapę wykonałam z filcu, reszta stroju z surówki wełnianej. Buty ze skóry bydlęcej. Wzorowałam się na wazach greckich i znaleziskach ozdób i okuć. Wciąż szukam i knuję, bo temat jest bardzo świeży i nowy w polskim rr. Trzymajcie kciuki :)