środa, 9 maja 2012

"Straszny Gród" - grodzisko w Szurpiłach

Patrzę ze szczytu w dół: pode mną przepaść rozwarła paszczę ciemną - patrzę w dolinę, w dal: i jakaś dziwna mię pochwyca bez brzegu i bez dna tęsknica, niewysłowiony żal... (Tetmajer)


Podczas tegorocznej długiej majówki mieliśmy okazję bawić na Suwalszczyźnie. Wybraliśmy się do Szurpił, aby odnaleźć serce dawnej Jaćwieży, słynne grodzisko wyrastające pomiędzy trzema jeziorami: Jegłówek, Tchliczysko i Szurpiły. Droga ze wsi wije się jak wstążka między malowniczymi, zielonymi pagórkami i łączy z innymi dróżkami, którymi poprzecinany jest Suwalski Park Krajobrazowy. Teren doskonale nadawałby się do wędrówek, gdyby nie występujący tu w znacznych ilościach rowerowi turyści, którzy zaburzają nieco atmosferę tego miejsca.
 

W Szurpiłach, podczas wykopalisk archeologicznych, odkryto jaćwieski kompleks osadniczy, na który składały się co najmniej dwie osady, gród refugialny, cmentarz i zabudowania świątynne, a wszystko to połączone szeregami wałów i innych umocnień. Te same tereny zamieszkane były przez Bałtów, lub ich bezpośrednich przodków już od V w. p.n.e. Istnieje sporo przesłanek, by móc sądzić, że gród w Szurpiłach wiele znaczył dla całej Jaćwieży. Na przełomie X i XI w. jego umocnienia zostały doszczętnie spalone, co wraz ze znajdowanymi tu licznie militariami, świadczy o znaczącej roli strategicznej tego miejsca. Pozostałość po budowli kultowej, tzw. "Góra Kościelna" mogła być ważnym obiektem, do którego zjeżdżano w celach religijnych, lub w momentach istotnych dla plemienia, nawet z odległych terenów. W swoim złotym wieku było to z pewnością piękne, bogate i pełne życia miejsce. Pod koniec XIII w., czyli po okresie walk z Krzyżakami i po przegranej z nimi wojnie, cały ten teren został opuszczony przez ludność jaćwieską, która przypuszczalnie została stąd wysiedlona i rozproszona po Mazowszu i Sambii. Podobnie stało się przecież z resztą mieszkańców Jaćwieży.
 

Od tamtej pory grodzisko w Szurpiłach porasta dzika roślinność. Ciekawe, że pobliska wieś, założona w XVII w. przez kamedułów ze znanego klasztoru nad jeziorem Wigry, wywodzi swoją nazwę z litewskiego šiurpus - "straszny" i pilis - "gród, dwór". Opustoszałe po Jaćwingach grodzisko stało się więc inspiracją dla legend. Wszak w ciągu kilku wieków po chrystianizacji tych ziem, nic na jego miejscu nie zbudowano. Może zdarzały się tu rzeczy dziwne i wywołujące u poczciwych ludzi zabobonny lęk? Jak się okazało stosunkowo niedawno, bo dopiero w XX wieku, wokół Szurpił występują liczne anomalie magnetyczne, spowodowane zalegającymi głęboko pod ziemią złożami rudy żelaza. Być może więc, zabłąkany podróżny, widząc burzę przetaczającą się nad trzema jeziorami, czynił w pośpiechu znak krzyża i wolał to miejsce raczej omijać z daleka...
 

Fotografie: Grid

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz