niedziela, 23 lipca 2017

Proca. Stara dobra zabawka dla dużych chłopców


Od jakiegoś czasu obracamy się w kręgu broni bardzo archaicznej, a jednocześnie prostej i skutecznej. Broni, która, jak wiele wskazuje, wciąż jeszcze może mieć przed sobą świetlaną przyszłość. Ostatnio medytowaliśmy nad budową i symbolizmem maczugi. Dziś zajmiemy się jej nieco młodszą koleżanką po fachu.

Proca wynaleziona została prawdopodobnie już w górnym paleolicie i wykorzystywana była aż do czasów nowożytnych. Początkowo służyła jako broń do polowań, lecz wraz z nastaniem epoki rolniczej, rozpoczęła się jej kariera wojenna. Apogeum popularności na polach bitewnych osiągnęła proca w starożytności.

Najstarsza zachowana proca antyczna, znaleziona w Fajum w Egipcie

Wygląda niewinnie, ale we wprawnych rękach jest groźnym narzędziem, które w domowym zaciszu wykonać mogą nawet delikatne damskie paluszki. Cieszę się, że nie wpadła mi w ręce w dzieciństwie, bo podwórkowe zabawy w wojnę mogłyby nabrać poważnego wymiaru.

Trening jest dosyć czasochłonny, choć już w stosunkowo krótkim czasie można zdobyć podstawową biegłość, umożliwiającą trafienie z dwudziestu metrów w stodołę. Żeby jednak osiągnąć znaczącą celność potrzeba dużego samozaparcia.

Przy miotaniu stosuję prostą technikę "grecką", tę samą której używam przy rzucaniu bolas, a polegającą na pojedynczym obrocie znad głowy w tył i wyrzuceniu kamienia jak gdyby od dołu. Sposób ten, w porównaniu z innymi, jest dosyć bezpieczny, co ma znaczenie zwłaszcza w pierwszej fazie nauki.

Herakles zabijający ptaki stymfalijskie, greckie malarstwo czarnofigurowe, VI w. p.n.e.

Wykonać procę można na różne sposoby i z rozmaitych materiałów. Swoją splotłem w całości z konopnego sznurka, ale można też wykorzystać np. łyko lipowe. W sieci dostępnych jest wiele filmów instruktażowych na temat budowy i operowania tą bronią.

Przewag nad łukiem proca może zbyt wielu nie posiada, ale można do nich zaliczyć przede wszystkim łatwość wykonania i przenoszenia. Zadziwiający może być zasięg i siła rażenia, a amunicja, w przeciwieństwie do strzał, jest szeroko dostępna i darmowa. Co prawda worek z kamieniami waży więcej, niż kołczan pełen strzał, ale nie da się go zgnieść, ani połamać. Nie zaczepia się też o gałęzie i nie robi wiele hałasu. Kamienie zaś, są praktycznie niezniszczalne.

Na koniec warto powiedzieć o zasadach bezpieczeństwa. Do treningu warto wybierać miejsca odludne, a najlepiej duże, otwarte przestrzenie. W dobie popularności tzw. bushcraftu i survivalu, proca może stanowić bardzo atrakcyjną leśną zabawkę, ale nie chcielibyśmy chyba żeby las stał się miejscem "kamieni nadlatujących znikąd".



6 komentarzy:

  1. https://www.youtube.com/watch?v=RzDMCVdPwnE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widziałem. Świetna sprawa :)

      Usuń
    2. Jeszcze miotacz oszczepów godny był. Szanuję zacięcię.

      Usuń
    3. O, nie tylko miotacz. Chociażby kamienny topór też był niczego sobie...

      Usuń
  2. Super, świetnie jest trafić na innego procowego zapaleńca :)
    Zapraszam na Procarz Polski - facebook i YT!

    OdpowiedzUsuń