czwartek, 6 września 2018

Miotacz oszczepów

 
Miotacz oszczepów, z aztecka zwany atlatlem, to jedna z najstarszych broni miotających, znanych ludzkości. Znacznie prostszy w budowie i bardziej prymitywny od łuku, został przez niego ostatecznie wyparty i - w Europie - całkowicie zapomniany.

Z zamiarem zrobienia miotacza nosiłem się od lat. Wreszcie, przy użyciu noża i krzemienia, udało mi się ten zamiar zrealizować. Mój atlatl wycięty jest z kawałka dębiny długości przedramienia, bo tyle powinno wystarczyć do znacznego zwiększenia zasięgu lotu strzały/oszczepu. W praktyce okazało się jednak inaczej i strzała długości 120 cm miotana jest na odległość niewiele większą, niż przy rzucie z ramienia. Recepta na to jest oczywiście bardzo prosta - należy zwiększyć długość strzały do ok. 170 i więcej centymetrów.

Eksperyment z krótkimi strzałami zasygnalizował mi, że nie każde ograniczenie objętości ekwipunku noszonego na sobie jest korzystne i zasadne.

Prace nad strzałami - a zwłaszcza nad ich grotami, do użycia których nie zamierzam wykorzystywać metalu - dopiero przede mną, ale tym samym miotacz oszczepów dołącza do zestawu prymitywnego myśliwego, na który składają się już m. in.: bolas, procamaczuga, krótkie łuki i oszczepy.

Zdobienie "głowicy" mojego atlatla wizerunkiem, który może przypominać znaną wczesnośredniowieczną figurkę, znalezioną na wyspie Wolin, to efekt przypadku i zapomnienia się w pracy z nożem i drewnem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz